Odszkodowanie dla oszukanych na polisolokatach

Czasami bywa tak, że ze swojej własnej naiwności popadamy w wielkie tarapaty finansowe. Okazuje się bowiem, że inwestycja która miała nam przynieść pewny zysk i to rzędu bardzo dużej kwoty nie wypaliła. Jeżeli okazałoby się, że nic nie zarobimy jest to pół problemu.

Polisolokaty nie przyniosą zysków

polisolokatyZnacznie gorzej, gdy okazuje się iż nie tylko nie zarobimy ale również stracimy wszystko, co do tej pory zostało przez nas zarobione. Jak się okazało stratne polisolokaty mamiły nas długo ogromnymi zyskami, jakie mieliśmy osiągnąć z tytułu inwestycji w nie. Rzeczywistość okazała się być zdecydowanie bardziej brutalna. Chcąc zlikwidować polisolokaty nie tylko przed czasem zakończenia umowy, ale również później odzyskanie pieniędzy stało się praktycznie niemożliwe. Trzeba było zasięgać pomocy osób doświadczonych w prawie – prawników oraz radców prawnych. Jak się jednak okazuje osoby korzystające z takiego wariantu czyli popularnie wrobieni w polisolokaty mogą liczyć na odszkodowania z tego tytułu. Jest to wyrok sądu, który dodatkowo uznał iż firma oferująca swoim klientom tak niekorzystne warunki związane z polisolokatami powinna oddać także oprocentowanie jakie otrzymaliby oni od prawdziwego banku, gdyby tylko tam zdecydowali się ulokować swoje pieniądze.

polisolokatyNajczęściej na takie niekorzystne oferty nabierają się osoby starsze a także nieznające się na oprocentowaniach i niepotrafiące czytać umów z bankami i instytucjami finansowymi. Likwidacja polisolokaty sprawia, że z naszych zgromadzonych środków zostaje naprawdę niewiele. Większą część kwoty pożerają opłaty likwidacyjne jak również prowizja dla osoby podpisującej umowy. Dzisiaj, stając przed sądem możemy udowodnić iż zostaliśmy wprowadzeni w błąd przez pracownika, bowiem oferował on znacznie bardziej korzystne warunki, które w rzeczywistości były po prostu kłamstwem. Rozwiązanie polisolokaty bez strat zgromadzonych pieniędzy jest praktycznie niemożliwe, dlatego też wiele osób decyduje się na to, by zatrudnić adwokatów. To oni stają do walki często o oszczędności całego życia poszkodowanych. Przykre jest to, że coraz więcej osób musi dowodzić swoich praw w sądzie, ponieważ banki jak i instytucje pozabankowe nie decydują się na poważne traktowanie tych osób, ponieważ na umowie widnieje ich podpis.

Czują się bezkarni. Jednak do czasu. W krajach Unii Europejskiej już poradzono sobie z problemem nierentownych polisolokat. Wciąż walczą z nimi Polska, Białoruś czy Węgry. Każda osoba poszkodowana może dobiegać się o zwrot pieniędzy a także odszkodowanie od ubezpieczyciela.

Komentowanie wyłączone